sobota, 4 lipca 2015

#2 Tag

W tym tygodniu (i prawdopodobnie następnym również) nie pojawią się recenzje. Wynika to z tego, że obie wyjeżdżamy, a planowanie postów zawodzi i nie mamy innego wyjścia, jak na ten czas odpuścić z ich wstawianiem. Obie jednak obiecujemy, że po wakacjach  wrócimy do regularnego publikowania. Zamiast recenzji, mamy dla Was Muzyczny Tag Książkowy. Pytaniami, jak poprzednim razem podzieliłyśmy się po równo, tym razem pierwsza część trafiła się Zwpzk, a druga clarity. Smacznego!

1. Heavy metal, czyli książka zbyt ciężka, bym ją przeczytała
Cały Internet będzie mnie hejcił, ale było to „Miasto Popiołów”. Nie skończyłam ani tej książki, ani całej serii DA. Za to Diabelskie Maszyny ubóstwiam ;)
2. Dead metal, czyli książka, w której jest bardzo dużo śmierci
Pierwsze co mi przychodzi na myśl to „Gra o Tron”, choć jeszcze nie sięgnęłam po tę powieść. Polecacie?
3. Reagge, czyli książka, która mnie uszczęśliwia
Pomimo łamiących serce momentów są to „Wybrani”. Z każdym razem jak otwieram na jakiejkolwiek stronie i czytam, cieszę się jak dziecko. (clarity potwierdzi. potwierdzam)
4. Pop, czyli książka tak popularna, że musiałam ją przeczytać
„Eleonora i Park” oraz „Czerwona Królowa”, ale przede wszystkim „Harry Potter”.
5. Rap, czyli książka z najlepszymi dialogami
„Dary Anioła” Miasto Kości”. Ta część była według mnie wspaniała. Jace, Alec, Magnus, Valentine <3
6. Emo, czyli książka, która mnie zdołowała
„Hopeless” autorstwa Collen Hoover oraz „Morze Spokoju” Katji Millay. Myslę, że dla osób, które czytały te książki nie trzeba nic więcej dodawać. *Ale, żeby nie było, polecam bardzo! *
7. Electro, czyli książka z najlepszą parą
„Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd” i „Poradnik Pozytywnego myślenia” spod pióra Matthew Quicka.
8. Blues, czyli książka, którą uwielbiam, mimo smutnego zakończenia
Teoretycznie zakończenie „Akademii Dobra i Zła” nie jest smutne, ale coś co wydarzyło się, można powiedzieć kilka sekund wcześniej, owszem jest. Dlatego tę pozycję umieszczam właśnie w tym punkcie.
9. Klasyka, czyli po prostu klasyk
Sherlock Holmes! Cała seria o jego przygodach i śledztwach to po prostu arcydzieło. Moim faworytem jest Pies Basketville’ów i Studium w szkarłacie. Każdy szanujący się mól książkowy, powinien przeczytać chociaż jedno opowiadanie.  
10. Folklor, czyli książka, dzięki której poznałam inną kulturę
Nie potrafię przypomnieć sobie niczego innego oprócz Wyspy na prerii Wojciecha Cejrowskiego. Humor, wspaniałe dialogi - coś wspaniałego.  
11. Country, czyli książka, której akcja dzieje się w małym miasteczku lub na wsi
Pocałunki wampira. Raven, główna bohaterka nazywa to miasto grajdołkiem, co przynajmniej według mnie, jest dość niedojrzałe i urocze. Skojarzenie Raven z country wydaje się jednak niedorzeczne, bo dziewczę jest gotem, ubiera się a czarno i uwielbia wampiry.
12. Rock, czyli książka z hardcorowym bohaterem
Sama jej nie czytałam, ale Zwpzk bardzo zachwala Marsjanina. Kiedy słuchałam, co wyrabiał Mark, czułam podziw i odrazę. Bo, jasne, gość potrafi sobie radzić i nie miał innych możliwości, ale… Fuj. Niemniej jednak, Mark jest mistrzem, przyznaję.  
13. Dance, czyli książka z wątkiem tanecznym
To jest trudne, bo nigdy nie spotkałam się z wątkiem tanecznym w książce zaznaczonym na tyle wyraźnie, bym zwróciła na niego większą uwagę. W chwili obecnej przychodzi mi na myśl tylko Buszujący w zbożu. W jednym z pierwszych rozdziałów Holden prosi do tańca starszą od siebie kobietę, a ta, choć nie grzeszy zbytnią inteligencją, tańczy naprawdę dobrze.
14. Disco Polo, czyli książka, po której nie spodziewałam się, że mi się spodoba
Dary Anioła: Miasto Kości. Naczytałam się mnóstwa złych rzeczy o Cassie i stwierdziłam, że nie będę marnować czasu na byle co (byle co! też coś). Właściwie, do tej pory nie wiem, jak doszło do tego, że jednak ją przeczytałam (a raczej pochłonęłam. w jeden dzień. wyrzucając sobie przez następny tydzień, że czekałam tak długo), ale nie żałuję, bo kompletnie oszalałam na punkcie Nocnych Łowców.
15. Poezja śpiewna, czyli książka, w której występuje poezja
To naprawdę trudne pytanie, bo mimo że poezję uwielbiam, to nie czytam książek, w których przeplata się ona z prozą. Hm… Może Wymarzony dom Ani? Jeśli się nie mylę, jest tam taki cytat “cytował poezję tak często, że w końcu sam zaczął nią mówić”. Przytoczone z pewnością niedokładnie, bo serię o Ani czytałam szmat czasu temu, ale to moja druga myśl (zaraz po “o Boże, może oddam to pytanie Zwpzk?”), jeśli chodzi o książkę, w której występuje poezja. Nic innego mi nie przychodzi do głowy, niestety.  
16. Rock alternatywny, czyli książka, która miesza wiele gatunków
Azazel Borisa Akunina? Są elementy komedii, romansu, a do tego cała powieść to kryminał, więc mam nadzieję, że się nada. Książka z dużą ilością opisów, co może stać się męczące, ale mnie również zachwyca, bo naprawdę uwielbiam te dobrze napisane. Chapeau bas dla Akunina, że mimo że na początku miałam ochotę zabrać się za coś lżejszego, to jednak zdołał mnie zaciekawić i zatrzymać. 
 
To już koniec, ale mamy nadzieję, że się Wam podobało. Obie życzymy Wam cudownych wakacji, dużo odpoczynku i niezapomnianych chwil. Macie może jakieś interesujące plany na ten czas? Nie wiem jak Zakochana, ale ja będę tu zaglądać od czasu do czasu i z chęcią zobaczę Wasze odpowiedzi.